2

pozdrawiam znad moccachino – taka rozpusta w dzień -1, bo od jutra oficjalnie kawy mi nie wolno (ciekawe, ile bez niej wytrzymam – zwłaszcza w weekend, gdy mam zjazd i zajęcia 8-20 :/ – w każdym razie będę się starała wytrzymać jak najdłużej). jutrzejszy dzień zacznę od jajecznicy – zupełnie przypadkowo mi tak dietetyczka ustawiła [...]

Czytaj dalej...

1

cóż… pierwsza wizyta u dietetyczki za mną. porozmawiałyśmy, zmierzyła mnie, zważyła, kazała podpisać cyrograf na miesiąc i z uśmiechem pożegnała się – przypominając, że mejlem przyśle przygotowaną dla mnie dietę. termin zero ustaliłyśmy na 15.11 (ze względu na moje wyjazdy). dziś dotarła do mnie dieta na mejla, ale boję się otworzyć załącznik… nie ma już [...]

Czytaj dalej...