nie pisałam długo, ale zaczęłam kolejne studia i przy okazji rozłożyło mnie całkowicie.
dieta moja ma się dobrze. tzn dziś mały kryzys spowodowany zastojem wagi, ale od rana obiecuję już być grzeczna.
na chwilę obecną –> -6kg od wagi z 4.11 :) specjalnie tego jeszcze nie widać, ale dobrze na psychikę działa sama świadomość tego spadku :) pozostaje tylko nie zejść z obranej drogi :)
6 December, 12:03
moje gratulacje Jenny! Trzymaj tak dalej.
23 December, 01:01
To sukces!!!!! Najważniejsze, że jest postęp… wtedy jest i motywacja, i zupełnie inne nastawienie :-)